Liczba wyświetleń bloga

wtorek, 3 lipca 2012

Rozdział 10

-To kupcie też piwo bo się kończy - rzekł Harry.
-Okej -odparłam i wyszłam razem z Lou z domu. 
-Jedziemy samochodem? - zapytał 
-Tak- wyszliśmy z domu. 
Po trzydziestu minutach byliśmy już w sklepie. 
-Duużo alkoholu! 
-Haha oczywiście - zaśmiał się i wziął w ręce pare puszek piwa. 
-Wódka- pokazałam na wódkę . 
Kupiliśmy jeszcze dużo alkoholu i pojechaliśmy do domu . 
-Jesteśmy! - krzyknęłam na miejscu. 
-No w końcu - Zayn zabrał ode mnie siatki. 
-A jedzenie kupiliście? - zapytał Horan. 
-Ups 
-Ja umrę z głodu! - załamał się . 
-Zjedz mnie - zaśmiałam się 
-Hmm wolę nie bo Lou mnie wtedy zabiję 
Popatrzyłam na Tomlinsona. 
-Co ? - zapytał podchodząc do mnie. 
-Zabijesz Niall'a jeśli mnie zje? 
-Tak-odparł 
-No to nie możesz - spojrzałam smutna na Horanka. 
-A może mi coś ugotujesz?- zaproponował głodomorek 
-O godzinie 2? - zdziwiłam się . 
-Taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaak!- krzyknął 
-Idiota - zaśmiałam się i poszłam do kuchni. 
Zaczęłam robić mu coś do jedzenia. 
Po 40 minutach zawołałam go do kuchni aby zjadł to co ugotowałam .Blondyn  szybko wciągnął jedzenie i podziękował mi. Poszłam do salonu gdzie siedzieli chłopcy i pili . 
-Trzymaj- Harry podał mi kieliszek a po chwili nalał do niego wódki . 
Wypiłam za jednym zamachem - Mniam 
Chłopcy zaczęli się śmiać . Wzięłam im wódkę ze stołu i piłam z gwinta .
-Ej no - oburzył się Loui . 
-Macie piwa! 
-Pff a weź ty się - powiedział Niall zabierając mi butelkę . 
-Foch! - złożyłam ręce. 
Blondyn napił się i mnie oddał . 
-Dziękuję - znów piłam z gwinta. 
Po jakiś dwóch godzinach Zayn smacznie spał , Niall biegał po pokoju i coś krzyczał , Harry pił , a Lou całował mnie po szyi. Usiadłam mu na kolanach . Tomlinson namiętnie mnie pocałował . Wstałam i próbowałam iść , ale się wywaliłam. Nie miałam siły się podnosić więc tak zasnęłam.
Obudziłam się rano ze strasznym bólem głowy . Otworzyłam oczy i zobaczyłam że leżę na podłodze . Wstałam z niej i udałam się do łazienki . Spojrzałam w lustro . Wyglądałam jak potwór więc zaczęłam się powoli ogarniać . Zajęło mi to ok. dwudziestu minut . Zeszłam na dół. Lou już nie spał . 
-Witam kochanie - powiedział podchodząc do mnie .
-Cześć skarbie - pocałowałam go na przywitanie w usta. 
-Kiedy wstałaś? - zapytał . 
-Jakieś pół godziny temu , a ty? 
-Teraz - odparł . 
-Aha a pójdziesz ze mną do sklepu bo cholernie chce mi się pić no i nie ma nic do jedzenia - powiedziałam. 
-No to chodźmy - chwycił mnie w tali. 
-Ale poczekaj przebiorę się i wezmę portfel - uśmiechnęłam się i poszłam na górę  . 
-Wzięłam z szafy to -- > http://www.polyvore.com/ameeryka/set?id=51624821  i poszłam do łazienki się przebrać  . 

1 komentarz: